
eiw slider
Ostatnie artykuły
Levannah Morgan nie sprzedaje w „Lustrze czarownicy” systemu ani cudownego lustra. W wydaniu Fosforos oddaje sto pięćdziesiąt sześć stron Devon, rąk, pływów i narzędzi zrobionych na miejscu — książkę, po której więcej chce się wyjść w wiatr niż dokończyć checklistę.
Profesor religioznawstwa Diana Pasulka nie powiedziała, że każde UFO to demon. Powiedziała coś trudniejszego: w części relacji o kontakcie z nie-ludzką inteligencją wraca ten sam wzorzec, który teolodzy od wieków znają jako aktywność preternaturalną i poltergeistową. Istota zna myśli, mówi bez ruchu ust, a w domu zaczynają latać przedmioty. To analogia, nie wyrok. Ale po American Cosmic, Encounters i The Others nie da się już udawać, że cały fenomen mieści się w hangarze.
Jax i Luce wchodzą na tajlandzką kładkę, żeby zagłuszyć śmierć siostry, i zostają nad przepaścią bez drogi w dół. „Nie patrz w dół 2” nie udaje nowego gatunku. Bierze stary lęk, kręci go szerzej i w najlepszych momentach znowu ściska za gardło. Na dużym ekranie działa.
Na drodze z Byczyny do Nasal stoi krzyż, o który dba cała wieś, bo według legendy spalona tu służąca z ulicy Floriańskiej obiecała, że wróci. Historycy nie mają jeszcze jej nazwiska ani roku procesu, ale Śląsk naprawdę palił za czary, a byczyński cmentarz skrywa jeden z największych zespołów pochówków antywampirycznych w regionie.
Co piąty Polak w starszych sondażach przypisywał jakieś zdarzenie z życia duchom, co trzynasty w CBOS mówił o spotkaniu ze zmarłym, a siedem procent w badaniu z 2023 roku twierdziło, że widziało UFO. Wiara jest jeszcze szersza: niemal połowa dopuszcza byty nadprzyrodzone, ponad połowa – dowody na inne cywilizacje. Młodsi częściej biorą duchy, starsi w dawniejszych pomiarach brali kosmitów, a pokolenie Z odchodzi od Kościoła, niekoniecznie od zaświatów. Sondaże nie rozstrzygają, co kto zobaczył. Pokazują tylko, jak duży kawałek Polski nie zamyka tej sprawy.
Piszą dla nas

Katarzyna Petrykowska

Redakcja

Tomasz Bielecki

Dorota Oyrzanowska

