Recenzja książki „Z pomocą wysokiej magii” Geralda B. Gardnera – Wydawnictwo Fosforos

bielecki
Tomasz Bielecki

Debiut ojca Wiccy, który ukrył prawdziwą magię w średniowiecznej przygodzie

Gerald B. Gardner na zawsze zmienił oblicze współczesnej magii. To właśnie on stworzył gardneriańską Wiccę. Jego pierwsza powieść „Z pomocą wysokiej magii” wyszła w 1949 roku pod pseudonimem Scire. Polskie wydanie od Wydawnictwa Fosforos pojawiło się w 2023 roku i od razu stało się wydarzeniem dla wszystkich miłośników okultyzmu.

Gardner był antropologiem, podróżnikiem i wizjonerem. Zanim oficjalnie ujawnił światu Wiccę, napisał tę powieść. Testował w niej swoje pomysły. Ukrył w fikcji autentyczne rytuały, które później stały się podstawą gardneriańskiej tradycji. Dziś „Z pomocą wysokiej magii” to nie tylko książka. To prawdziwy magiczny artefakt i brama do zrozumienia, jak rodziła się nowoczesna czarownicza religia.

Podobno to właśnie tutaj Gerald Gardner został wtajemniczony w to, co początkowo nazwał „kultem czarownic”, a następnie rozwinął się w gardneriańską Wicca i jej liczne odłamy., Wikipedia, domena publiczna

Fabuła, która wciąga i jednocześnie uczy

Akcja dzieje się w mrocznej, prześladowanej przez Kościół Anglii. Trzech przyjaciół – Jan, Olaf i tajemniczy uzdrowiciel Thur – rusza w pełną niebezpieczeństw podróż. Szukają utraconego dziedzictwa, fortuny i przede wszystkim ukrytej wiedzy. Kluczem okazuje się Wysoka Magia. Spotkanie z wiedźmą z Wandy całkowicie odmienia ich życie. Gardner wplata w historię fragmenty z Klucza Salomona, formuły przywołań, kręgi magiczne i potężne imiona mocy. Najsłynniejsza scena przywołania demona Bartzebala jest tak sugestywna, że naprawdę czujesz ciarki na plecach.

Książka działa na dwóch poziomach jednocześnie. Na wierzchu masz klasyczną przygodę fantasy. Młodzi mężczyźni walczą, odkrywają tajemnice i przechodzą głęboką przemianę. Pod spodem kryje się jednak manifest prawdziwej magii. Gardner pokazuje ją taką, jaka jest w starych grimuarach – poważną, rytualną i wymagającą dyscypliny. Nie ma tu hollywoodzkich efektów. Jest za to autentyczna moc, szacunek i odpowiedzialność. Autor genialnie oddaje też terror Kościoła wobec czarowników. Brutalność, hipokryzja i strach są opisane tak żywo, że aż zapiera dech.

Wydanie Fosforos – rarytas dla kolekcjonerów

Polskie wydanie zachwyca jakością. Standardowa wersja wygląda świetnie na każdej półce. Jednak prawdziwy skarb to edycja kolekcjonerska. Limitowana do zaledwie 150 numerowanych egzemplarzy. Materiałowa okładka, srebrne tłoczenia i dodatkowy tekst Davida Rankine’a o Kluczach Salomona sprawiają, że książka przypomina prawdziwy grimuar z dawnych czasów.

Jeśli kochasz Wiccę i tradycję gardneriańską, to pozycja obowiązkowa. Sięgnij po nią także wtedy, gdy fascynuje cię magia ceremonialna i klasyczne grimuary. Miłośnicy przygodowych historii z głębszym sensem poczują się jak przy „Imieniu róży”. A ci, którzy chcą zobaczyć narodziny współczesnej magii, dostaną tu prawdziwą bramę do świata Wysokiej Magii.

Literacko powieść nie jest arcydziełem. Dialogi bywają sztywne, a początek może się nieco dłużyć. Mimo to jako dokument historyczny i magiczny artefakt dostaje ode mnie solidne 9 na 10. Biję na głowę wiele „poważniejszych” książek okultystycznych. Jeśli szukasz lektury, która nie tylko bawi, ale naprawdę uczy i otwiera drzwi do rytuałów, sięgnij po nią bez wahania.

Przeczytaj również: Kontrowersyjna lekcja w szkole podstawowej
Moltbook rewolucjonizuje sposób, w jaki myślimy o AI – to miejsce, gdzie maszyny tworzą własną kulturę, od głębokich debat po codzienne żarty, choć nie bez pułapek bezpieczeństwa i wątpliwości.
Czy srebrzysta kula nad Mielcem w 1984 roku to jedno z najwiarygodniejszych spotkań z UFO w historii polskiego lotnictwa? Relacja doświadczonego pilota doświadczalnego Henryka Bronowickiego, dziesiątki świadków i brak odbicia na radarze – przeczytaj pełną, nieocenzurowaną historię, która wciąż budzi emocje.
Milion dzieci w jednej ciszy. Futurystyczna świątynia pod Bangkokiem. Idea, że pokój świata zaczyna się od spokojnego oddechu. Sprawdzamy fakty, kontekst i znaczenie największych medytacyjnych zgromadzeń młodzieży w Tajlandii.