W porannym programie Onetu temat UFO i zjawisk UAP wybrzmiał w sposób, który jeszcze kilka lat temu byłby w głównym nurcie nie do pomyślenia. Rozmowę prowadził Piotr Kędzierski, a całość miała charakter rzeczowy, spokojny i pozbawiony sensacyjnego tonu, który zwykle towarzyszył takim wątkom. Gośćmi byli Mateusz Kijewski oraz dr inż. Adam Jan Zwierzyński, autor petycji skierowanej do Sejmu RP, postulującej podjęcie realnych działań legislacyjnych w obszarze badań nad zjawiskami UAP.
Kluczowym punktem tej inicjatywy nie jest próba narzucania gotowych odpowiedzi ani forsowanie egzotycznych interpretacji, lecz stworzenie normalnych, bezpiecznych warunków pracy dla badaczy. Chodzi o sytuację, w której naukowiec analizujący niewyjaśnione zjawiska powietrzne nie musi liczyć się z zawodowym ostracyzmem, publicznym ośmieszaniem czy etykietą osoby „zajmującej się dziwactwami”. Innymi słowy, postulowana jest zmiana klimatu intelektualnego, w którym temat UAP przestaje być z definicji uznawany za kompromitujący.
Autorzy inicjatywy zwracają uwagę na potrzebę równego traktowania projektów badawczych dotyczących UAP względem innych dziedzin nauki. Jeśli dane zjawisko jest rejestrowane przez systemy wojskowe, radarowe czy satelitarne, a następnie pozostaje niewyjaśnione, to z perspektywy nauki powinno być przedmiotem analizy, a nie żartu. Odejście od narracji sprowadzającej UAP do „paranauki” ma tutaj znaczenie fundamentalne, bo bez tej zmiany jakiekolwiek poważne badania pozostają z góry zduszone.
W rozmowie wyraźnie zaznaczono, że Polska nie byłaby pionierem w tej dziedzinie, lecz raczej dołączałaby do procesu, który już trwa na arenie międzynarodowej. W innych krajach europejskich, w tym w Niemczech, badania nad UAP są finansowane, instytucjonalizowane i prowadzone bez medialnej histerii. Tam traktuje się je jako problem badawczy, a nie kulturową ciekawostkę. W tym sensie polska inicjatywa wpisuje się w globalny trend stopniowego „odczarowywania” tematu i przenoszenia go z obszaru sensacji do obszaru metodologii.
Sama petycja nie jest aktem symbolicznym ani wyłącznie manifestem ideowym. Ma charakter konkretny i formalny, a jej celem jest uruchomienie procesu legislacyjnego, który mógłby otworzyć drogę do systemowych badań nad UAP w Polsce. Dokument jest już dostępny publicznie i może go podpisać każdy, kto uważa, że nauka nie powinna omijać tematów tylko dlatego, że są trudne, niewygodne lub źle kojarzone.
Link do petycji LINK. I choć nie jest to obietnica natychmiastowych odpowiedzi na pytania o naturę tych zjawisk, to bez wątpienia jest to krok w stronę cywilizowanego podejścia do niewiedzy. A nauka, jak wiadomo, zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończą się proste wyjaśnienia i nerwowy śmiech.

