Will Storr, brytyjski dziennikarz o ostrym piórze i zdrowym sceptycyzmie, w swojej książce „Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów” zabiera nas w fascynującą podróż po mrocznych zakamarkach ludzkiej wyobraźni i rzeczywistości, która czasem wymyka się racjonalnym wyjaśnieniom. To nie jest suchy traktat naukowy ani tania sensacja – raczej reporterska przygoda, pełna humoru, napięcia i autentycznych dreszczy, która zmusza do zadawania pytań o granice naszego postrzegania świata.
Wszystko zaczyna się niewinnie: Storr, na zlecenie magazynu, towarzyszy łowcy duchów w Filadelfii. Oczekuje zabawnej historii o nawiedzonych domach i ekscentrykach, ale szybko wpada w wir zdarzeń, które podważają jego ateistyczne przekonania. Od seansów spirytystycznych w Anglii, przez egzorcyzmy w Watykanie, po spotkania z ludźmi opętanymi przez demony – autor spotyka świadków, badaczy i sceptyków, starając się oddzielić fakty od iluzji. Co uderza najbardziej, to jego uczciwość: nie udaje wszechwiedzącego, przyznaje się do strachu i wątpliwości, a jednocześnie drąży temat z dziennikarską precyzją. Na przykład, opisując noc w nawiedzonym domu, gdzie słyszy dziwne dźwięki i czuje obecność „czegoś”, Storr maluje obraz tak żywy, że czytelnik sam czuje ciarki na plecach.
Książka błyszczy dzięki stylowi pisania – lekkiemu, dowcipnemu, ale nigdy lekceważącemu. Storr łączy elementy thrillera z refleksją filozoficzną, pytając: dlaczego wierzymy w duchy? Czy to kwestia psychologii, kultury, czy może naprawdę coś tam jest? Jak sam pisze na stronie 306: „To jest rzecz, której nauczyłem się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy na temat ślepej wiary w nadprzyrodzone: wiara jest dla przestraszonych. Te rzeczy przerażają ludzi bardziej niż cokolwiek innego – śmierć, samotność i wina. To złowieszcza trójka, święta trójca strachu. Jeśli zapiszesz się do wiary nadprzyrodzonej jak chrześcijaństwo, te ponadczasowe problemy znikają w kłębie kadzidła”. Nie daje łatwych odpowiedzi, co czyni lekturę jeszcze bardziej angażującą – zmusza do konfrontacji z własnymi lękami i przekonaniami. Inny cytat, z strony 234, pogłębia tę refleksję, wprowadzając perspektywę naukową: „Lekarz Stuart Hameroff i jego partner dr Roger Penrose są światowymi ekspertami w badaniu świadomości. Praca, którą teraz wykonują, może zmienić sposób, w jaki postrzegamy istnienie na zawsze. Ponieważ uważają, że umysł i ciało to oddzielne rzeczy. Ich badania doprowadziły ich do przekonania, że nasze dusze istnieją na najmniejszym, najbardziej fundamentalnym poziomie wszechświata – poziomie kwantowym… Nasz mózg, jak twierdzą ci mężczyźni, nie tworzy świadomości. Tylko ją kanalizuje, jak telewizor odbierający stację”. To fragment, który pokazuje, jak Storr zręcznie łączy empiryczne doświadczenia z teoretycznymi rozważaniami, nie unikając nawet kwantowej fizyki.
W końcówce książki autor podsumowuje swoją podróż w dłuższej refleksji (strony 306-308), która idealnie oddaje jej esencję: „Jestem teraz przekonany, że istnieją dowody na coś po śmierci. Ponieważ duchy istnieją. Naprawdę istnieją takie rzeczy jak zjawy, EVP, poltergeisty i ciężki oddech w starych pokojach w nocy. […] Nadzwyczajna prawda o duchach nie leży w indywidualnych doświadczeniach jednego czy drugiego świadka. Leży we wzorcach. […] Wszechświat – rzeczywistość, w której istniejemy – jest tak niezmierzonym, niewiarygodnym i ostatecznie niepoznawalnym czymś. A jedyna rzecz, którą wiem na pewno, to że jest dziwniejszym miejscem, niż jakikolwiek człowiek jest w stanie sobie wyobrazić”. To pozycja dla tych, którzy lubią historie w stylu Jona Ronsona – zabawne, ale prowokujące do myślenia. Minus? Może dla zatwardziałych sceptyków będzie zbyt otwarta na nadprzyrodzone, a dla wierzących – zbyt krytyczna. Ale właśnie ta równowaga sprawia, że „Nadprzyrodzone” to lektura, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony.

W Polsce książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne, co gwarantuje solidne tłumaczenie i edycję, idealnie wpisujące się w ich linię reportaży o tematyce społecznej i psychologicznej. Moja ocena: 9/10 – za inteligentne połączenie rozrywki z głęboką analizą, które sprawia, że trudno oderwać się od stron.
Jeśli szukasz książki, która łączy dreszczyk emocji z intelektualną przygodą, sięgnij po nią bez wahania. Polecam zwłaszcza w długie, jesienne wieczory – gwarantuję, że spojrzysz na cienie w pokoju nieco inaczej.
Link do książki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/nadprzyrodzone

