Książka „Eksterioryzacja – Istnienie poza ciałem” autorstwa Romana Bugaja to wyjątkowa, choć nieco zapomniana perła polskiej literatury parapsychologicznej z początku lat 90. Autor – postać niebanalna, o szerokim horyzoncie zainteresowań od hermetyzmu po nauki tajemne w dawnej Polsce – podejmuje się tu ambitnej próby zrozumienia i wyjaśnienia fenomenu eksterioryzacji, czyli opuszczania ciała przez świadomość.
To książka, która łączy trzy kluczowe warstwy: doświadczenie, teorię i duchowość. Bugaj nie ogranicza się do prostego zbioru opowieści o wyjściach z ciała, choć i takich relacji tu nie brakuje. Zamiast tego, książka ma niemal encyklopedyczny rozmach – przywołuje przykłady z historii, badań psychotronicznych, religii i nauki. Znajdziemy tu wzmianki o badaniach pionierów (jak Ochorowicz, Crookes), ale też nieoczekiwane odwołania do Biblii, egipskiej Księgi Umarłych czy pisarzy romantycznych.
Bugaj pisze przystępnie, choć nie upraszcza tematów. Momentami jego styl przypomina naukowy esej, innym razem duchowy dziennik poszukiwacza – i właśnie to nadaje książce uroku. Jest tu pewna surowość stylu, typowa dla literatury popularnonaukowej tamtych lat, ale też dużo pasji i wewnętrznej autentyczności.
Książka ma też aspekt praktyczny – autor nie tylko opisuje, ale klasyfikuje i analizuje techniki wywoływania stanu eksterioryzacji. Czuć tu ducha eksploratora – Bugaj nie pisze zza biurka, lecz z wnętrza doświadczenia. Momentami można odnieść wrażenie, że jest on nie tylko autorem, ale również świadkiem, uczestnikiem i badaczem jednocześnie.
Choć niektóre fragmenty mogą dziś trącić myszką (dotyczy to zwłaszcza nomenklatury i nieco siermiężnego podejścia do nauki), całość broni się jako dokument epoki i świadectwo poważnego traktowania zjawisk, które zazwyczaj zbywane są uśmiechem politowania. To książka dla tych, którzy nie boją się zadawać trudnych pytań – o granice świadomości, o tożsamość „ja” i o naturę rzeczywistości.
9/10 – Dla pasjonatów tematów pogranicza, to pozycja obowiązkowa.
To nie jest książka dla każdego. Ale jeśli czujesz, że „coś jest na rzeczy” w temacie wyjść poza ciało, ta lektura nie tylko Cię zainspiruje, ale i skłoni do własnych eksperymentów – z wyobraźnią, z umysłem, a może i z rzeczywistością.
Warto ją przeczytać nie tylko jako opis fenomenu, ale też jako świadectwo pewnej epoki: czasu, w którym granice nauki, duchowości i wyobraźni były o wiele bardziej porowate niż dziś.


