Recenzja książki „Dary niedoskonałości” Brené Brown

86ef5efa-237d-41c3-9b01-62578fc35484
Katarzyna Petrykowska

Wyobraź sobie, że przez jeden dzień nie musisz nikomu nic udowadniać. Nie musisz być lepszy, mądrzejszy, bardziej produktywny. Po prostu jesteś. I to wystarcza.

Właśnie tak pomyślałam zaczynając lekturę „Darami niedoskonałości” od Wydawnictwa MTbiznes. Ta książka nie krzyczy sloganami motywacyjnymi. Ona po prostu spokojnie, ale precyzyjnie trafia w punkt, w nasze zmęczenie byciem „na pokaz”. Brené Brown bierze pod lupę perfekcjonizm i obnaża go bez litości. Pokazuje, że to nie ambicja nas napędza, ale lęk przed byciem niewystarczającym.

Czytając tę książkę miałam wrażenie, że ktoś wreszcie mówi głośno o tym, co wielu z nas przeżywa po cichu. O wstydzie. O porównywaniu się. O udawaniu, że wszystko mamy pod kontrolą. Autorka nie buduje dystansu, wręcz przeciwnie, skraca go do minimum. Pisze prosto, konkretnie, bez zbędnego patosu. Dzięki temu jej słowa brzmią autentycznie, a nie jak kolejne inspiracyjne przemowy z internetu.

Najbardziej cenię w tej książce to, że nie sprzedaje iluzji „naprawiania siebie”. Ona zachęca do akceptacji siebie. Uczy odwagi w byciu prawdziwym, nawet jeśli oznacza to pokazanie słabości. A może właśnie szczególnie wtedy.

Lektura ogólnie bardzo mi się podobała, bo zachęca do działania. Zamiast chwilowego zastrzyku motywacji dostałam coś głębszego – refleksję, która realnie wpływa na sposób myślenia o sobie i relacjach z innymi. To książka, do której będę wracać, bo myślę, że za każdym razem odkryję w niej coś nowego.

Jeśli szukasz lektury, która nie będzie Cię pouczać, lecz skłoni do szczerego spojrzenia na siebie „Dary niedoskonałości” mogą Cię naprawdę zaskoczyć. I to w najlepszym możliwym sensie.

Przeczytaj również: Tajemnicze dźwięki z głębin oceanu: Pełna historia The Bloop, innych enigmatycznych sygnałów i roli kanału SOFAR w ich zrozumieniu
Sekrety codzienności w książce Marty'ego Jopsona – od chrupiących jabłek po wracające bumerangi – i zobacz, jak nauka ożywia banalne rzeczy!
W mroźną noc 1959 roku dziewięcioro doświadczonych turystów zginęło w Górach Ural w niewyjaśnionych okolicznościach. Rozcięty od środka namiot, ślady panicznej ucieczki i ciała z tajemniczymi obrażeniami – do dziś nikt nie wie, co naprawdę wydarzyło się na Przełęczy Diatłowa. Poznaj najbardziej zagadkową tragedię w historii eksploracji górskiej!
Od wczoraj Departament Wojny USA zaczął publikować tajne dokumenty dotyczące niezidentyfikowanych obiektów latających na stronie war.gov/ufo. Wśród materiałów mają znajdować się wojskowe raporty, relacje pilotów oraz analizy radarowe ukrywane przez dziesięciolecia. W naszym artykule pokazujemy kilka najbardziej szokujących raportów, które już wywołują ogromne emocje wśród badaczy i internautów. Czy to początek największego ujawnienia w historii?