Eugene Harry Drake kontaktowiec

grok-image-59f07cb2-da1c-4860-a580-930cbf1e0038
Tomasz Bielecki

Eugene Harry Drake był jedną z tych enigmatycznych postaci, które wyłoniły się na początku ery ufologii, mieszając elementy duchowości, ezoteryzmu i opowieści o kontaktach z istotami pozaziemskimi. Urodzony pod koniec XIX wieku w Pensylwanii, spędził większość życia w Kalifornii, gdzie jego ścieżka zawodowa ewoluowała od prostych prac biurowych po rolę duchowego uzdrowiciela i samozwańczego kontaktowca z kosmosu. Jego przekazy, spisane w latach około 1949-1950, wyprzedzały o kilka lat bardziej znane relacje innych kontaktowców, takich jak George Adamski, i skupiały się na pokojowych, eterycznych spotkaniach z istotami z innych planet. Drake nie był naukowcem ani badaczem w tradycyjnym sensie; jego historie opierały się na osobistych doświadczeniach, które łączyły tradycje teozoficzne z nowymi zjawiskami latających talerzy, popularnymi po II wojnie światowej. Jego życie, pełne zwrotów akcji – od aresztowania za defraudację po budowę świątyni uzdrawiania – odzwierciedlało burzliwy charakter wczesnej ufologii, gdzie rzeczywistość mieszała się z mistycyzmem.

Wczesne lata i rodzina Eugene’a Drake’a

Początki Eugene’a Harry’ego Drake’a sięgają 22 września 1889 roku, kiedy to przyszedł na świat w hrabstwie Warren w stanie Pensylwania, jako syn Zachariaha Taylora Drake’a i Sarah Jane Jackson. Dorastał w rodzinie, która nie wyróżniała się niczym szczególnym; miał siostrę i przez jakiś czas mieszkał z dziadkami, co sugeruje typowe dla tamtych czasów wsparcie rodzinne w małych społecznościach. Młody Eugene nie wykazywał wczesnych oznak zainteresowania ezoteryką czy kosmosem – jego życie wydawało się skierowane ku praktycznym ścieżkom. Najpóźniej w 1910 roku przeprowadził się do Los Angeles w Kalifornii, co było odważnym krokiem dla młodego mężczyzny z wiejskich okolic Pensylwanii. Tam zaczął pracować jako stenograf w firmie sprzętowej, co wymagało precyzji i umiejętności administracyjnych. Służył też jako szeregowiec w Gwardii Narodowej New Jersey i Kalifornii, choć nie brał udziału w działaniach wojennych podczas I wojny światowej – zarejestrował się do poboru, ale pozostał w rezerwie.

Życie osobiste Drake’a nabrało kształtów około 1917 roku, kiedy ożenił się z Priscillą Atlee Putnam. Para osiedliła się w Pasadenie przy 539 N. Lake Avenue, gdzie Eugene pracował jako kasjer, a jednocześnie marzył o wejściu do rodzącej się branży filmowej. Z tego małżeństwa narodziły się dwie córki: Priscilla i Irene, które stały się częścią jego codzienności. W latach 1917-1918 rodzina mieszkała w tym samym miejscu, a Drake próbował sił w różnych rolach, co świadczy o jego przedsiębiorczości. Jednak nie wszystko układało się gładko – w kwietniu 1922 roku Drake został aresztowany za defraudację sumy od 6400 do 6500 dolarów z firmy ubezpieczeniowej New England Mutual Life Insurance Company, gdzie pełnił rolę kasjera. Te pieniądze przeznaczył na swój własny biznes filmowy, Eugene H. Drake Productions, założony w czerwcu 1921 roku. Firma miała ambicje adaptacji książek dla dzieci, takich jak „Lost Indian Magic”, ale defraudacja poprzez fałszowanie czeków doprowadziła do ukrywania się przed detektywami przez miesiąc. Szczegóły wyroku nie są znane, ale w 1923 roku Drake pojawia się już w spisach mieszkańców Santa Monica jako księgowy, a w 1928 jako sprzedawca. To zdarzenie mogło być punktem zwrotnym, popychającym go ku bardziej duchowym poszukiwaniom.

W spisie ludności z 1930 roku Drake nie miał podanego konkretnego zawodu, ale mieszkał z rodziną w Santa Monica przy 1435 Euclid Street, wynajmując dom i pracując jako sprzedawca materiałów budowlanych. Dekadę później, w 1940 roku, spis wskazuje na niego jako kucharza w restauracji, a w 1942 roku, podczas rejestracji do poboru w II wojnie światowej, opisał siebie jako samozatrudnionego, mieszkającego przy 2503 4th Street, Apartment 4 w Santa Monica. Te zmiany zawodów ilustrują niestabilność jego kariery, ale jednocześnie pokazują adaptacyjność – od biura po kuchnię, zawsze w poszukiwaniu stabilności.

Przejście do duchowości i założenie organizacji

Od około 1948 roku Eugene Drake zaczął używać tytułu „Dr.”, choć źródło tego stopnia pozostaje nieznane – prawdopodobnie był to tytuł honorowy lub samozwańczy, typowy dla ówczesnych uzdrowicieli duchowych. To właśnie wtedy jego życie skręciło w kierunku ezoteryzmu i duchowego uzdrawiania. Założył organizację o nazwie The Fellowship of Golden Illumination, czyli Bractwo Złotego Oświecenia, z siedzibą w Los Angeles. Ta grupa skupiała się na esoterycznych aspektach kontaktów z kosmosem, duchowym rozwoju i uzdrawianiu, łącząc elementy teozofii z nowymi zjawiskami UFO. W 1948 roku Drake prowadził wykłady w Universal Truth Church w Long Beach, dzieląc się swoimi doświadczeniami, a w 1952 roku w liście do magazynu „The Open Way” opisał siebie jako pisarza, nauczyciela i duchowego uzdrowiciela.

Jego działalność rozwinęła się w latach 50., kiedy zbudował „Star Temple of Healing”, czyli Świątynię Gwiezdnego Uzdrawiania, w pustynnym rejonie Upper Joshua w 1956 roku. Tam rzekomo stosował techniki uzdrawiania pochodzące z Wenus, przekazane mu przez istoty pozaziemskie. Drake był też związany z Górami Shasta w Kalifornii, gdzie twierdził, że spotykał „Małych Ludzi” – istoty pojawiające się i znikające, napotkane w latach 1951-1952. Fotografował tam statki kosmiczne w styczniu 1956 roku, co dodawało wizualnego elementu do jego relacji. Miał również „związek” w pustyni, gdzie budował kompleks przeznaczony na kontakty z kosmitami. Występował na konwencjach ufologicznych, takich jak pierwsza doroczna konwencja Amalgamated Flying Saucers Club w 1959 roku, gdzie wygłosił wykład „The Pending Golden Age” – o nadchodzącej Złotej Erze. Brał udział w wydarzeniach organizowanych przez Understanding Inc. Dana Fry’ego, jak piknik kosmicznych statków w 1957 roku czy wykład w Pomona w 1956 roku o „Wielkim Dramacie Świata i Przybyciu Statków Kosmicznych”. Te aktywności czyniły go aktywnym uczestnikiem rodzącego się ruchu ufologicznego, choć nigdy nie osiągnął takiej sławy jak inni.

Pierwsze kontakty z istotami pozaziemskimi

Według relacji Drake’a, jego pierwsze fizyczne kontakty z „ludźmi z kosmosu” miały miejsce już w 1930 roku w Santa Monica, na dużym polu, które dziś zajmuje teren Santa Monica City College. Statki, które widział, miały różne kształty – od długich cylindrów po małe bezzałogowe krążki – napędzane siłami magnetycznymi, z uzbrojeniem w rodzaju promieni, zdolne do ukrywania się, zmiany w postać płynną i błyskawicznego przemieszczania. Te spotkania były unikalne, ponieważ istoty, z którymi się kontaktował, żyły na poziomie eterycznym w wielowymiarowym wszechświecie i materializowały się tylko w razie potrzeby. Drake opisywał, jak ściskał dłonie tym istotom w ich „skondensowanej formie”, po czym one znikały, przechodząc na wyższą częstotliwość wibracji. Podkreślał, że prawdziwe fizyczne kontakty są rzadkie, a większość doświadczeń to eteryczne lub astralne interakcje, co łączyło jego opowieści z tradycjami spirytyzmu i teozofii.

W 1950 roku Drake szczegółowo opisał spotkanie w pustyni: został „zainspirowany” przez pilotów z Wenus, Aramiego i Estralon, by udać się w określone miejsce. Aramia był wysokim na około 178 centymetrów, dostojnym mężczyzną z długimi złotymi włosami, niebieskimi oczami i perłowo-różową tuniką ozdobioną złotym i niebieskim wykończeniem. Estralon, piękna kobieta o wzroście około 163 centymetrów, komunikowała się telepatycznie. Pokazali mu statek kosmiczny napędzany energią vryil – pojęciem zaczerpniętym z teozofii – wyposażony w broń demagnetyzującą, zdolny do stawania się niewidzialnym, lewitacji czy zmiany kształtu. W drugim doświadczeniu z 1950 roku Drake odbył eteryczną podróż na Wenus w swoim ciele astralnym, prowadzony przez Estralon. Widział tam zaawansowane miasta z aero-samochodami, Radę Starszych i Świątynię Muzyki, gdzie eteryczne formy kompozytorów jak Liszt, Bach czy Beethoven manifestowały się w harmonii.

W liście z 1961 roku do Karla i Anny Veit, opublikowanym w niemieckim „Besucher aus dem Weltraum”, Drake podkreślał, że istoty z planet Układu Słonecznego nie są organicznie fizyczne w naszym sensie, ale istnieją na poziomie eterycznym. W 1954 roku, w oświadczeniu przedrukowanym w „Interplanetary News Digest”, Aramia wyjaśnił, że nie ma fizycznych uprowadzeń – tylko eteryczne – i ostrzegał przed „czarnymi magami” z Atlantydy i Mu, którzy używają wolnej energii do tworzenia fałszywych statków. Drake twierdził również, że fotografował statki na Górze Shasta i w pustyni, oraz odbył tour „gravitonic sled” – grawitonicznymi saniami – po Wenus w 1956 roku, jak opisano w artykule „Saturday Evening Post”. Te relacje budowały obraz kosmitów jako opiekunów ludzkości, obserwujących Ziemię od starożytności i interweniujących w chwilach kryzysu.

Treści książek i magazynów Drake’a

Przekazy Eugene’a Drake’a zostały spisane głównie w dwóch broszurach, które stały się fundamentem jego nauczania. Pierwsza z nich, „Visitors from Space: Space Ships, Discs, Flying Saucers”, opublikowana około 1949-1950 roku i licząca 38 stron, stanowiła podsumowanie jego kontaktów. W niej Drake opisywał, jak statki kosmiczne obserwują Ziemię od czasów starożytnych, napędzane siłą magnetyczną i wyposażone w broń promieniową, ale ich misje są pokojowe, skierowane na nadejście Nowej Ery. Załoga z Wenus była przedstawiona jako istoty o wzroście od 91 do 107 centymetrów, z kremową skórą pokrytą delikatnym meszkiem, niebieskimi oczami i blond włosami. Życie na innych planetach obejmowało hybrydy człowieka i zwierzęcia z upadłych stanów cywilizacyjnych, a starożytne wizyty kosmitów interweniowały z powodu zakłóceń atomowych. Drake ostrzegał przed zniszczeniem ludzkości i groźbą oczyszczenia Ziemi, podobną do motywów z filmu „Dzień, w którym Ziemia stanęła”. Mówił też o podziemnych koloniach ocalałych z Mu pod Biegunem Południowym, zwanych „Rainbow People”, bazach na ciemnej stronie Księżyca i blisko Meksyku. Jego rola polegała na korygowaniu błędów Ziemi i podnoszeniu cywilizacji, gdzie naukowcy i muzycy otrzymują idee z wyższych umysłów.

Druga broszura, „Life On the Planets: A Visit to Venus” z 1950 roku, licząca 34 strony, to relacja z eterycznej podróży na Wenus. Drake dziękował w niej „kosmicznym przyjaciołom” jak Sunat Kumara i opisywał życie na Wenus jako zaawansowane duchowo, mentalnie i fizycznie, z istotami czystymi w myślach i żyjącymi w harmonii z naturą. Przedstawiał siebie jako przygotowującego Ziemię na „Starszych Braci”, porównując do Jana Chrzciciela zapowiadającego Jezusa. Tematy obejmowały reinkarnację, energię eteryczną i potrzebę pokoju na Ziemi.

Oprócz książek, Drake wydawał magazyn „Golden Light” dla swojej organizacji, z ostatnim numerem z maja 1962 roku, zawierającym artykuły o podziemnych bazach w Antarktydzie z 1958 roku i dalszych kontaktach. Pisał też listy, na przykład do Edith Nicolaisen w latach 1962-1963 czy do Veitów w 1961 roku. Jego prace były bestsellerami w kręgach ufologicznych w 1955 roku, dystrybuowane przez kluby jak Gray Barker’s Saucerian Bulletin czy Dan Fry’s Understanding Inc. Ilustrował je klasycznymi dyskami w kształcie dzwonu i cygarokształtnymi statkami, co wyprzedzało podobne opisy u Adamskiego.

Kontekst historyczny i znaczenie w ufologii

Eugene Drake był pionierem w fali wczesnych kontaktów UFO po II wojnie światowej, gdy zjawisko „latających talerzy” stało się popularne po relacji Kennetha Arnolda w 1947 roku. Jego relacje predatowały Adamskiego o lata, z podobieństwami – na przykład Orthon Adamskiego przypominał Aramiego, a Aura Rhanes z relacji Bethuruma Estralon. Wpływy na jego prace były liczne: teozofia z Białym Bractwem, Atlantydą i Mu, energia vril z książki Edwarda Bulwer-Lyttona „The Coming Race”, spirytyzm oraz prace Franka Scully’ego „Behind the Flying Saucers” z małymi Wenusjanami i napędem magnetycznym. Inspiracje czerpał też z Richarda Shavera i jego podziemnych oszustów Deros.

Mimo to Drake pozostał mniej znany – badacze ufologii jak Jerome Clark czy David Jacobs rzadko go cytują, ponieważ jego prace nie były szeroko badane ani weryfikowane. Brak niezależnych dowodów czyni jego relacje częścią ezoterycznej ufologii, mieszającej spirytyzm z science-fiction. Jego organizacja nie przetrwała znacząco po śmierci w 1973 roku, ale wpłynęła na ruch kontaktowców. Oryginalne broszury są dziś rzadkie i kolekcjonerskie, z reprintami dostępnymi online lub na platformach jak Amazon. W kontekście historycznym, Drake reprezentuje most między dawnymi tradycjami mistycznymi a nowoczesną ufologią, pokazując, jak osobiste doświadczenia kształtowały narracje o kosmosie w połowie XX wieku.

Śmierć i dziedzictwo Eugene’a Drake’a

Eugene Harry Drake zmarł 21 lutego 1973 roku w Los Angeles w wieku 83 lat, kończąc życie pełne kontrastów – od defraudacji po duchowe oświecenie. Jego dziedzictwo przetrwało w niszowych kręgach ufologicznych, gdzie jego przekazy inspirują dyskusje o eterycznej naturze kontaktów UFO. Chociaż nie ma naukowych potwierdzeń jego twierdzeń, jego historie dodają kolorytu wczesnej erze latających talerzy, przypominając, że ufologia to nie tylko nauka, ale też duchowa podróż. Dziś, w epoce zaawansowanych badań kosmicznych, relacje Drake’a wydają się anachroniczne, ale zachowują urok pionierskich wizji, które łączyły Ziemię z gwiazdami w pokojowym dialogu.

Przeczytaj również: Ma’nene i chodzące trupy Torajów – od legend po współczesną dokumentację
Klub 27 to tajemnicza i tragiczna legenda muzyki, gdzie geniusz i młodość gasną w wieku 27 lat. Od Briana Jonesa po Amy Winehouse, każdy z tych artystów nosił w sobie niezwykły blask i ciemne cienie uzależnień, presji sławy oraz nieodgadnionych okoliczności śmierci. Ten fenomen to nie tylko zbieg przypadków, ale głęboka opowieść o ludzkiej kruchości, duchowych przemianach i granicach, które przekraczają nawet największe talenty. Zapraszam do odkrywania tajemnic, które kryją się za liczbą 27 i historiami, które poruszają do dziś.
Jeśli szukasz książki, która nie tylko opowiada o UFO, ale przede wszystkim pomaga zrozumieć samego siebie i swoją rolę we Wszechświecie, „UFO a ziemska świadomość” Romana Nachta jest pozycją obowiązkową. To głęboka, inspirująca podróż w poszerzanie świadomości, napisana z niezwykłą klarownością i autentycznością.
Zanurz się w świecie minimalizmu życiowego, gdzie mniej rzeczy oznacza więcej wolności i sensu – odkryj zalety, psychologiczne mechanizmy, wyzwania oraz praktyczne sposoby na uproszczenie codzienności w tym kompleksowym, opisowym artykule pełnym detali i inspiracji.