Książka „Szkoła w czasach AI” Jowity Michalskiej okazała się dla mnie niezwykle ciekawą i inspirującą lekturą, szczególnie teraz, gdy mój synek właśnie rozpoczął naukę w szkole podstawowej. Lektura ta pozwoliła mi spojrzeć na edukację z zupełnie nowej perspektywy, w świecie, w którym technologia i sztuczna inteligencja coraz mocniej wkraczają w nasze życie.
Autorka w przystępny i angażujący sposób porusza temat nowych technologii i ich wpływu na system edukacji. Bardzo spodobało mi się to, że w książce przedstawione są ciekawe przykłady rozwiązań edukacyjnych z innych krajów. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak różne państwa podchodzą do wyzwań związanych z cyfrową transformacją szkół.
Jednak najbardziej zaskoczyło mnie (i zarazem ucieszyło) , że Polska wcale nie pozostaje tak bardzo w tyle, jak mogłoby się wydawać. Autorka wspomina m.in. o innowacyjnych placówkach, takich jak Campus Bemke w województwie małopolskim czy Szkoła No Bell w mazowieckim, które już teraz wprowadzają nowoczesne metody nauczania, eksperymentują z technologiami przyszłości, a nawet wprowadzają nowe wartościowe przedmioty np.inteligencja emocjonalna.
Czy edukacja naprawdę zmierza w stronę metody sokratycznej, opartej na dialogu i samodzielnym dochodzeniu do prawdy? A może w przyszłości nauczycieli zastąpią roboty i asystenci AI? To pytania, które po lekturze tej książki na długo zostajną w mojej głowie.Osobiście wizja szkoły przyszłości w 2040 r. jaką roztacza Pani Jowita Michalska, bardzo mi się podoba. Nie zdradzę jednak więcej szczegółów, by nie odebrać Wam przyjemności z samodzielnego odkrywania tej fascynującej publikacji.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu MT Biznes

