#MediumZPolski

Franek Kluski nie potrzebował seansów, by otaczały go niewytłumaczalne zjawiska. Zielonkawe kule światła wiszące w powietrzu jak żywe istoty. Świetliste mgły układające się w ludzkie kształty. Fosforyzujące wyładowania, które zostawiały ślad na skórze i w pamięci świadków. Czy to był tylko trik, czy może dowód na istnienie zupełnie innego wymiaru?