#egregor

„Zozo” to imię, które od lat powtarza się w seansach Ouija i na ekranach komputerów. Jedni uważają go za zwykłą miejską legendę, inni widzą w nim realnego demona, a jeszcze inni – wytwór zbiorowej wyobraźni, czyli egregora. Czym tak naprawdę jest Zozo? Czy to tylko internetowa straszka, czy może współczesne wcielenie archetypu trickstera, który żywi się naszym lękiem? Przyjrzyjmy się historii, przypadkom i symbolicznemu wymiarowi tego fenomenu.